
W 2002 roku neologizm „to google”, oznaczający „wyszukiwanie informacji w sieci za pomocą wyszukiwarki google”, został uznany najbardziej użytecznym słowem roku w Stanach Zjednoczonych, w 2006 roku oficjalnie zarejestrował je słynny Oxford English Dictionary. W ciągu 12 lat działalności firma założona przez dwóch doktorantów nie tylko zmieniła internet, ale i język. Dlaczego?
Zacznijmy od tego, że aplikacje Google są przyjazne użytkownikowi i proste w użyciu. Wpisanie słów kluczowych w wyszukiwarce, zaznaczenie, czy chcemy znaleźć tekst, grafikę, film, użycie tłumacza… założeniem firmy jest katalogowanie dostępnych informacji i podawanie ich użytkownikowi tak, by były maksymalnie przystępne i użyteczne – i wyraźnie widać wysiłek włożony w jego realizację. Na dodatek Google wychodzi w stronę potrzeb użytkownika – i, za pomocą analizy poprzednich wyszukiwań i systemu słów kluczowych podaje sugestie stron i informacji zgodnych z naszymi preferencjami.
Po drugie – aplikacje Google, od wyszukiwarki, przez narzędzia do obróbki dokumentów aż po (znajdujący się w ostatniej fazie rozwoju) system operacyjny – są darmowe. Google czerpie dochody z reklam, które – w przeciwieństwie do wyskakujących, wrzeszczących okienek znanych z wielu portali – przyjmują nieuciążliwą dla odbiorcy formę. Czytelny podział na linki sponsorowane i wyniki wyszukiwania nie tylko pozwalają bezboleśnie zignorować niechcianą przez użytkownika reklamę, ale i powiększyć zyski reklamodawców dzięki dopasowaniu jej do wyszukiwanych kwestii – a więc dzięki dotarciu do potencjalnie zainteresowanych odbiorców.
Po trzecie – Google wciąż się rozwija, wciąż rozwija bazę posiadanych i udostępnianych informacji. Nie tylko kataloguje już dostępne w sieci dane – dostarcza ich, m.in. przenosząc dziedzictwo kulturalne ludzkości do sieci (Google Books), powierzchnię naszej planety, Księżyca, Marsa i fotografie głębokiego kosmosu (Google Earth, Google Moon, Google Mars), fotografie zarówno własne, jak i użytkowników oraz na wiele, wiele innych sposobów.
Najważniejszą chyba cechą Google jest innowacyjność. Nieustannie rozszerzana baza usług często nie ma odpowiednika wśród istniejących rozwiązań, w innych wypadkach podchodzi do nich na nowe, niekonwencjonalne sposoby. W Google Labs zgromadzono aplikacje, które aktualnie rozwijane są przez pracowników i społeczność Google. Plany firmy są bardzo ambitne – obejmują m.in. badania nad sztuczną inteligencją, robotyką, genetyką… mało jest obszarów, którymi nie są zainteresowani.
Co sprawia, że Google rozwija się tak dynamicznie? Duże znaczenie ma motywacja i nastawienie pracowników. Google od lat zajmuje miejsca w czołówce najlepszych pracodawców – jego biura bardziej kojarzą się z wesołym miasteczkiem niż sterylnymi boksami spotykanymi w wielkich korporacjach. Pracownicy są zrelaksowani, wypoczęci, a niekonwencjonalne otoczenie znacząco wspomaga kreatywność.
I to kreatywność właśnie – kreatywność połączona z umiejętnością praktycznego zastosowania nowych idei – jest podstawą sukcesu Google.


